Sposób na problemy

— Przykro mi, Zedd, ale to niemożliwe. Nie mam pojęcia, jak to zrobić. Jak to rozwiązać. Granica to zaświaty. Skoro nie możemy przez nią przejść, to jesteśmy tu uwięzieni. Granica jest przecież po to, by szczelnie oddzielać krainy. — Richard czuł się bezradny. Liczyli na niego, a on nie potrafił rozwiązać tej kwestii.

— Zbyt pospiesznie się ganisz — powiedział łagodnie Zedd. — A co będzie, gdy
przyjdzie do radzenia sobie z trudniejszymi sprawami?

Richard wiedział, o czym starzec napomyka, lecz zmilczał, bo to go jeszcze bardziej pogrążało. Czarodziej uniósł brew i czekał. Chłopak uparcie milczał, patrzył w stół i stukał kciukiem o drewniany blat.

Myśl o rozwiązaniu, a nie o problemie. Postępujesz dokładnie odwrotnie. Koncentrujesz się na tym, dlaczego jest to niemożliwe. Nie myślisz o rozwiązaniu.

Terry Goodkind, „Pierwsze Prawo Magii”, cykl „Miecz Prawdy”

Przywitałem Cię w tym artykule cytatem z mojej ulubionej powieści fantasy. Powieść ta, która rozpościera się na kilkanaście tomów, towarzyszyła mi przez całe lata 20 mojego życia. Co więcej, uczestniczyła w kształtowaniu mojego charakteru i moich zasad, którymi się kieruję w życiu. Prawdopodobnie nie raz się na nią powołam. W tym artykule weźmiemy pod mikroskop kwestię problemów i koncentrację na nich.

Na pewno masz wiele wyzwań w swoim życiu, które czasem nazywasz „problemami”. Zazwyczaj w przypadku takich sytuacji mamy tendencję do tego, by rozmyślać o tym „wyzwaniu”. (Swoją drogą, nazywanie problemów wyzwaniami niewiele zmienia, wbrew popularnym twierdzeniom). To z kolei często prowadzi do przytłoczenia, demotywacji czy zaniechania niezbędnej akcji. W chwilach, gdy krząta się po mojej głowie taki problem, napominam się zdaniem z mojej ulubionej powieści fantasy. I tą bardzo ważną w moim życiu wypowiedzią zakończę ten krótki artykuł, ku inspiracji Twojego działania.

Myśl o rozwiązaniu, a nie o problemie

Zeddicus Zul Zorrander i zdecydowanie częściej Richard Rahl

Dodaj komentarz